Przed postepem nie uchronisz nawet mamy :)
Wlasnie mi sie przypomnialy slowa mojej mamy wypowiedziane ladnych pare lat temu – „po co Ci ta komorka”..... pozniej byly akcje typu „na cholere wam ten internet” i „nic tylko przy tym pudle siedzisz i dziubiesz te swoje literki”..... dzis dostaje od mamy smsy z tresciami „elo! co tam…” i e-kartki na imieniny i urodziny :)
O tym, jak mi suszyla glowe o nowa karte bezprzewodowa kiedy w jej laptopie padla pcimciowa sieciowka juz nie wspomne :)
Chocbys nie wiem jak sie staral, przed postepem sie nie uchronisz1
1Anomalie takie jak np programista swiadomie nie posiadajacy telefonu komorkowego ktorego spotkalismy na aKademy dwa lata temu w Dublinie mozna traktowac raczej jako wyjatek potwierdzajacy regule :)
