Rozne dziwne rzeczy

moga dziac sie tutaj w najblizszym okresie. Ochota mnie naszla na delikatne przebudowanie tego szablonu - bo na zrobienie nowego jestem zbyt leniwy. No i wiedza, tez niewystarczajaca.

robi wrazenie......

coraz wieksze wlasciwie.

OS ktory mam u siebie zainstalowany, i to jak to wszystko idzie do przodu. Moze jakims wielkim wymiataczem nie jestem - ale cos po tych paru latach spedzonych nad SID-em juz wiem.

Wlasnie pierwszy raz po ostatnim uaktualnieniu systemu odpalilem digiKam'a. Pamietam jak ten soft wygladal na samym poczatku - i pamietam jakie zrobil na mnie wrazenie. No i doczekalem sie nowej wersji. 0.9.0-beta1. Troche mi sie nie chce teraz sprawdzac, czy to co mnie denerwowalo, zostalo poprawione (m. in. uciekajace przy obrocie exif-y, problemy przy korzystaniu z opcji "pobierz do programu digiKam" z KDE Daemon'a zaraz po podlaczeniu aparatu) bom troche zmeczony a za chwile trzeba wstac do roboty. Na testy bedzie czas jutro :) .
To co udalo mi sie zarejestrowac na pierwszy rzut oka to miedzy innymi:
- dodatkowe menu z prawej strony - gdzie mozna sobie okienko rozwinac i w zaleznosci od zachcianek wyswietlic wlasciwosci pliku, podstawowego exif-a, makernote czyli dodatkowe informacje specyficzne dla aparatu
- opcja "digiKam Detect and Download" dodana do samego KDE Daemon'a wlasnie
- dodatkowe menu podczas przegladania zawartosci aparatu tuz przed pobieraniem zdjec - zblizone dosc do tego, o ktorym mowilem w pierwszym podpunkcie, z tym, ze rozszerzona o ustawienia pobierania
- skoro mowa o ustawieniach pobierania - to zostaly one rozszerzone o kilka opcji "On the Fly Operations"

Nie no - brawo panowie (i ewentualne panie) z projektu KDE.
Juz sie nie moge doczekac KDE 4 - bo z tego co wiem to szykuje sie niezla jazda :)

a calkiem niedawno ktos na debian-users-polish napisal ze debian sie na desktop-y nie nadaje, hehe - ze o laptopach tym bardziej nie wspomne :)

przeciez to az sie plakac chce....

Wicepremier zapowiedział, że każdy, kto zda co najmniej cztery z pięciu części matury (egzaminy pisemne: z języka polskiego, języka obcego i wybranego przedmiotu oraz egzaminy ustne: z języka polskiego i języka obcego), a łączny wynik z egzaminu wyniesie co najmniej 30 proc., zaliczy maturę i otrzyma świadectwo dojrzałości.

albo co tez ciekawe:
W czwartek przed rozpoczęciem obrad Sejmu, w sejmowej kaplicy została odprawiona msza święta w intencji deszczu, zamówiona przez klub parlamentarny PiS.

Jak tak dalej pojdzie to ja nie wiem kto w tym kraju zostanie..... bo tego typu zagrania srednio mnie motywuja do predkiego powrotu..... no i cos czuje ze akurat w tym temacie nie jestem sam..... tylko kurwa - jezeli wszyscy wyjada to co to zmieni?? W ogole taki bezsilny sie czuje w tym temacie..... a najchetniej to bym tym kretynom wpierdolil - i to ostro.....

debian czy ubuntu

ubuntu czy debian ........ kurde - sie nie moge zdecydowac - z jednej strony - z jakiegos powodu wszystke te zajebiste distra bazuja na debianie - wiec chyba nie trzeba sie zastanawiac. Z drugiej strony - ciekawe ile pozycji moglbym wykreslic z mojej listy "to do" - gdybym sie przesiadl na kubuntu ostatnie. No tylko to tez tak nie do konca jest powiedziane, ze bedzie lepiej - bo jestem przyzwyczajony do sid-a - i swiezych paczek. Wiec kubuntu tez pewnie predzej czy pozniej stalo by sie niestabilym wydaniem. No i troche jestem leniwy - i srednio chce mi sie "kastomizowac" OS od nowa - a troche mi zajelo czasu urobienie swojego desktopu pod siebie. Tylko ze do ubuntu ciagnie mnie ostatnio cos jeszcze - skrot LTS w nazwie wydania - i inne takie - dajmy na to umowa miedzy Ubuntu a San-em czy VMware-m. :/ No i wyniki w distrowatch tez swoje chyba oznaczaja. pesymistycznie myslac nawet: jezeli bedzie tak dalej i chlopaki z debiana czegos nie wyplodza - to za jakis czas niewielu ludzi bedzie o nim pamietac - bo wszyscy beda dzialac na ubuntu :/

a jak to kiedys ktos w zartach napisal "ubuntu - staroafrykansie slowo oznaczajace doslownie - nie umiem skonfigurowac debiana" :D

tu du

liste sobie w koncu zrobilem - bo trzeba sie w koncu wziac za siebie - a nie - ciagle tylko marudze kiedy cos dziwnego ma miejsce. Odkladaniu na pozniej mowimy stanowczo DOSC :) na chwile obecna lista wyglada nastepujaco:

  • polskie kodowanie w konsoli i xterm-ie - bo sie rozjechalo jakos dziwnie - a ostatnimi czasy jednak potrzebuje polskich ogonkow przy tlumaczeniu
  • samba - od poczatku do konca dobrze skonfigurowana - a nie tak jak teraz - raz sie moge podlaczyc do windzianych kompow, raz nie - chyba chodzi o glowny kontroler - ale to jest jeszcze do wybadania
  • porzadek w bookmarkach firefox-owych - bo sie zaczynam gubic - no i srednio daje sobie rade z odnalezieniem sie pozniej - przy imporcie do mniej lub bardziej przypadkowym firefoxow (btw - szkoda ze del.icio.us nie radzi sobie na razie z katalogowaniem zakladek - no ale czekamy czekamy )
  • sprawa ktora wyniknela wczoraj - knetworkmanager - cos srednio dziala zaraz po zainstalowaniu - wlasciwie to wcale - ale cos mi sie wydaje ze to nie jego wina a samego network manager-a
  • digikam - srednio sobie radzi z obsluga exif-ow przy obracaniu zdjecia podczas zrzutu z aparatu - w sensie, ze albo jest exif, albo zdjecie jest obrocone - tylko nie wiem czy sie to nie zmienilo po ostatniej aktualizacji digikama i kipi-plugins-ow
  • kde daemon i "upload photos to DigiKam" - no fajnie - tylko moj aparat dziala tylko po PTP a nie jak prawie kazdy inny - wiec sie go nie da zamontowac jako zwyklego dysku :/
  • cos mi po ktorejs aktualizacji kipi-plugins przestal dzialac eksport zdjec do gallery2 - co jeszcze wtedy nie bylo zaimplementowane do kipi-plugins-ow - i trza bylo samemu zrodla przerabiac. Moze juz dziala - trza sie rozejrzec
  • kmail cos nie trzyma hasel - nie zaleznie od tego czy z kwallet-em czy bez :/
  • "maly" serwerek - tak dla zabawy - chce sobie postawic - w sumie to maszyne juz mam - Sun Cobal RAQ4 :) - bo stale ip lezy i sie marnuje - jakos trza przeciez sie z tematem obeznawac - skoro nie w pracy to hobbystycznie - mam nadzieje, ze kiedys sie to zmieni :)
  • szablon do jogga - ten mi w sumie podchodzi - mam jednak kilka pomyslow - na male modyfikacje :)
  • no i "cwiczenia z C i C++" leza odlogiem - od jakiegos roku juz ponad :/
  • ze o ABS (advanced bash scripting) nie wspomne :/



na szczescie zaczynam juz odkreslac po malutku poszczegolne pozycje. I tak wykreslony zostal juz problem z fake-nietym pakietem, ktory mi calego apt-a zablokowal, no i amarok juz dziala - bo xine mial problemy ze znalezieniem urzadzenia :/
poza tym - po drodze wychodzi cala masa innych rzeczy - ktore co rusz dopisuje do listy :/ nic to - wytrwalym trzeba byc.

Po odkresleniu wszytstkich pozycji powinno juz w ogole byc fajnie :) Ciekawe kiedy to bedzie ?!

spolecznosc debianowa

i w ogole - okolo linuksowa - rzadzi :) Lubie mojego debiana - zwlaszcza kiedy wszystko dziala. A co do spolecznosci - kiedy juz zwatpilem - bo mi sie moj sid nie chcial aktualizowac z powodu jakiegos pakietu, ktory najprawdopodobniej uszkodzil sie z powodu umierajacego dysku - wystarczylo napisac na liste mailingowa - i heja(h) :) - bangla. OSS rulez :)

jak widac na zalaczonym obrazku

domenka juz zaczyna funkcjonowac :) czekam tylko jeszcze az tzn mnie na ktorejs ze swoich maszynek posadzi i juz w ogole bedzie fajnie :)

migracja laptopa

a wlasciwie danych - z umierajacego dysku 30 GB na swiezynke 80 GB - zakonczyla sie przeowocnym sukcesem :) co widac na zalaczonym obrazku :)

ciekawe uczucie

kiedy czlowiek wpada czasem na swoje swiadectwo maturalne.......... dobry, bardzo dobry, celujacy nawet........dostatecznych prawie wcale - no i tylko z humanistycznych przedmiotow..... ale to sie nie liczy........ pamietam jakby to bylo wczoraj, matura z informatyki, ja jeden, na caly moj rocznik. Celujacy..... ciekawe - cos nie czuje przelozenia tego na rzeczywisotsc zastana. Specjalizacja - bo to technikum bylo - tez celujacy. kurwa. ale o co chodzi. Nie zebym wrocil wlasnie z baru - zdolinowany dosc. Po przemysleniach wlasnych, z ktorych wynikac inaczej nie chce - ze iwi to wszysto tylko tak po lebkach obskoczyl. Niby zna sie na wszystkim - albo i prawie wszystkim. A tak naprawde - to nie zna sie na niczym. Bo koles w barze wywijal na harmonijce. Bo inny koles jest wymiataczem w administrowaniu serwerami. Bo jeszcze ktos inny zabija wszystkich gitarowymi wywijasami, a jeszcze ktos inny rzadzi na sciance wspinaczkowej. kurwa "to spiewalem ja - jarzabek"

Nie ma to jak poranna "prasa" :)

hmmm - nigdy wczesniej nie zastanawialem sie nad tym - ile przyjemnosci moze czlowiekowi sprawic poranna dawka calkiem ciekawych informacji. Tym bardziej czytajac je dla zabicia czasu - kiedy to w pracy nie ma zuuupelnie nic do roboty. Moze te przemyslenia to za sprawa tego awansu, co to przytrafil mi sie calkiem niedawno . No bo to niezla zamiana - z "customization line" i przyklejania naklejek - przesiasc sie w koncu do swojego biurka ze swoim laptopem i sluzbowa skorzynka mailowa :) - aczkolwiek dzial pt "debug", do ktorego udalo mnie sie awansowac - to jednak nie robota moich marzen. Nic to - pozyjemy, zobaczymy :)