Nie ma to jak poranna "prasa" :)

hmmm - nigdy wczesniej nie zastanawialem sie nad tym - ile przyjemnosci moze czlowiekowi sprawic poranna dawka calkiem ciekawych informacji. Tym bardziej czytajac je dla zabicia czasu - kiedy to w pracy nie ma zuuupelnie nic do roboty. Moze te przemyslenia to za sprawa tego awansu, co to przytrafil mi sie calkiem niedawno . No bo to niezla zamiana - z "customization line" i przyklejania naklejek - przesiasc sie w koncu do swojego biurka ze swoim laptopem i sluzbowa skorzynka mailowa :) - aczkolwiek dzial pt "debug", do ktorego udalo mnie sie awansowac - to jednak nie robota moich marzen. Nic to - pozyjemy, zobaczymy :)

KOMENTARZE:

DODAJ KOMENTARZ: