debian czy ubuntu

ubuntu czy debian ........ kurde - sie nie moge zdecydowac - z jednej strony - z jakiegos powodu wszystke te zajebiste distra bazuja na debianie - wiec chyba nie trzeba sie zastanawiac. Z drugiej strony - ciekawe ile pozycji moglbym wykreslic z mojej listy "to do" - gdybym sie przesiadl na kubuntu ostatnie. No tylko to tez tak nie do konca jest powiedziane, ze bedzie lepiej - bo jestem przyzwyczajony do sid-a - i swiezych paczek. Wiec kubuntu tez pewnie predzej czy pozniej stalo by sie niestabilym wydaniem. No i troche jestem leniwy - i srednio chce mi sie "kastomizowac" OS od nowa - a troche mi zajelo czasu urobienie swojego desktopu pod siebie. Tylko ze do ubuntu ciagnie mnie ostatnio cos jeszcze - skrot LTS w nazwie wydania - i inne takie - dajmy na to umowa miedzy Ubuntu a San-em czy VMware-m. :/ No i wyniki w distrowatch tez swoje chyba oznaczaja. pesymistycznie myslac nawet: jezeli bedzie tak dalej i chlopaki z debiana czegos nie wyplodza - to za jakis czas niewielu ludzi bedzie o nim pamietac - bo wszyscy beda dzialac na ubuntu :/

a jak to kiedys ktos w zartach napisal "ubuntu - staroafrykansie slowo oznaczajace doslownie - nie umiem skonfigurowac debiana" :D

KOMENTARZE:

rash | 17 lipca 2006, 16:24:56

A jakie sa te "zajebiste distra" na Debianie?

*Smiech* ;-)

DODAJ KOMENTARZ: