pierwsza oficjalna wzmianka o urlopie

wlasciwie to tylko idea urlopowa mi zaswitala w glowie....


potrzebuje wziac 8 dni urlopu (dwunastogodzinnych) coby tak naprawde sie urlopowac ok 25 dni :)

no i jezeli szefu nie bedzie mial zadnych sprzeciwow - zalapie sie na jesien linuksowa :) hehe - a to dobiero byloby fajne.

szkoda tylko ze juz dwa dniu urlopu zaklepalem na zupelnie inny termin i z reszta to roznie moze byc :/

konkretnie planowany termin niech pozostanie tajemnica :)

KOMENTARZE:

metaksa | 02 sierpnia 2006, 19:34:59

a mówią, że to kobiety sa tajemnicze ;-)

DODAJ KOMENTARZ: