To nie bedzie dobry dzien.

I to wcale nie z uwagi na niewielka dawke wypitego wczoraj alkoholu. Nie moglem przez Nia spac. Spedzilem wczoraj chyba zbyt duzo czasu w jej towarzystwie. Jak zaczarowany - budzilem sie co chwilke z jedna mysla w glowie. Niezbyt dobrze wrozy tez samo zjawisko, ktorego z reszta bardzo nie lubie - kiedy to patrze na zegarek ze swiadomoscia, ze to srodek nocy a tu okazuje sie, ze budzik da o sobie znak nie dalej niz za 10 min. O tym, ze nie ma netu i pisze ta notke na telefonie juz nie wspomne :/ cale to uczucie w zwiazku z tym wszystkim nie nalezy w ogole do przyjemnych.

KOMENTARZE:

metaksa | 14 sierpnia 2006, 21:45:47

dla każdego przychodzi odpowiedni czas. i dla Ciebie także przyjdzie. kto wie - może właśnie z Nią?

koyot | 16 sierpnia 2006, 14:00:29

bedzie gut:) ja przyjade i bedzie jeszcze barzdiej gut:P

DODAJ KOMENTARZ: