czas odreagowac

bilety juz zakupione, wylatuje za dwa dni. Cork -> Berlin i pozniej bana do Poznania :) zeby bylo ciekawiej - wracam po 13 dniach.

No a w ramach pocieszenia w zwiazku z nieprzyjeciem na studia, od czwartku iwi stanie sie posiadaczem nowego ThinPad'a T60 - a co sobie bede zalowal :D

wnerw....od samego rana prawie....

dokladniej od godziny 9.30 kiedy to zadzwonilem po raz kolejny do pana Jim'a O'Dweyer'a - dziekana math & computing na Cork Institute of Technology.

Sobie kurwa postudiowalem - ta, jasne..... na pewno nie w tym roku... bo pomimo moich usilnych staran, i dzialan zgodnie z wytycznymi pracownikow w/w uczelni - uslyszalem dzisiaj, ze bardzo mu przykro, ale nie ma juz miejsc. I jest fajnie. Tak zostac na lodzie. Papiery zlozone na czas. Jedna rozmowa, druga, trzecia, kolejne zlozenie papierow, telefony, emaile - i La'Pip'a. A kiedy bylem u niego ostatnim razem mowil, ze nie ma takiej opcji - bo przeciez jestesmy w systemie juz od samego poczatku procesu rekrutacyjnego. Moze, to przez moj poziom jezyka :/ Tylko dlaczego nie dal mi w ogole sprobowac - od samego poczatku, bez czynienia jakichkolwek wyjatkow.

kurwa - bardzo sie ciesze

czas najwyzszy zmienic swoje zyciowe motto.....

lub inaczej - troche je zmodyfikowac.... najgorzej jest kiedy sie komus cos wydaje......... a to jednak nie o to chodzi...... bo najgorzej jest kiedy Ty chesz i sie starasz - a reszta mimo Twoich wszelakich staran - ma Cie w dupie.... pamietam jak to bylo na poczatku technikum - kiedy to bylem jednym z nielicznych - o ile nie jedynym w klasie - ktory wybral ta szkole, tzn "technikum, specjalnosc sieci i systemy komputerowe" nie dla nazwy, a z racji tego, ze myslalem ze sie czegos w tym temacie dowiem....... teraz to samo..... co z tego, ze w irlandii - chce zrobic studia......nawet od samego poczatku - bo to, ze probowalem cos przeskoczyc to juz w ogole pomijam..... ale nie..... 3 razy bylem na rozmowie...... dzwonilem mega czesto..... mailowalem..... i cisza..... a rok sie rozpoczal juz prawie dwa tygodnie temu........a odzewu nadal nie ma......choc mowili, ze bedzie...... kurwa....... i to wszystko nie po to, zeby miec papier..... tylko, zeby dowiedziec sie czegos nowego..... life sucks

programista to wlasciwie ze mnie zaden

na tworzeniu stronek tez za bardzo sie nie znam.... ale moim zdaniem to, ze firefox, konqueror czy opera potrafia sobie poradzic z dluzszym komentarzem html'owym a ie nadal wyswietla zakomentowany fragment kodu to raczej niekompatybilnosc ze strony MS a nie calej reszty co nie??

no chyba, ze IE ma swoj wlasny jezyk HTML i tylko przypadkiem otwiera stronki nie napisane pod niego :)