Cale to latanie ma jednak swoj klimat

sczegolnie oczekiwanie na lotnisku.... Taki bonus w zyciu, kiedy mozna ze spokojem odrobic pewne zaleglosci. Zajrzec na ciekawe blogi znajomych i nieznajomych. Wykreslic kilka pozycji z listy "do przeczytania". Na chwilke przeniesc sie do troche innego swiata - w moim przypadku okolic wesnoth.
Tym bardziej ciekawie robi sie kiedy na lotnisku mozna ukrasc troche internetu (co raczej nie stanowi w dzisiejszych czasach problemu). :)

Check-in z Shannon do Krakowa powinien zaczac sie za jakies 15 min.

sie zapowiada niezla podroz

cork-shannon-krakow-rzeszow-jaslo-zagorz-WETLINA :D
dnia 30 grudnia w takiej kolejnosci i 3 stycznia ten sam zestaw w druga strone :)
Tak - zgadza sie! Spedzam sylwestra w bieszczadach :D Moze sie na jakas poloninke w nocy z 31 na 1 rzuce :)
Dawno nie bylem taki uhahany :) :lol: