PKP - to sie wie

Lubie podrozowac polska koleja, przez ten specyficzny klimat. I nie mam w tym momencie na mysli wszedobylskiego brudu czy obdrapanych i obmalowanych pociagow. Jest w takiej przejazdzce cos specyficznego. Mam wrazenie, ze nie jestem odosobniony w tym temacie. Jedno mnie tylko zastanawia. Jak to sie stalo, ze tak preznie dzialajacy mechanizm (wg ktorego mozna bylo zegarki ustawiac tak btw) jest dzis w tak tragicznym stanie - bo chyba nikt mi nie powie ze wszystko jest ok skoro z roku na rok zamyka sie dziesiatki kilometrow linii kolejowych a w kazdej miejscowosci spotka c mozna opustoszale budynki kolejowe. Nagle wszystkich stac na autko lub chociazby wewnatrzkrajowy przelot? A moze to jakis niz demograficzny i poprostu nie ma kogo wozic. Tak sobie nad tym postanowilem podumac, siedzac wczoraj w przedziale pospiesznego z poznania do krakowa.
Swoja droga - niezle mnie znowu porypalo z tym wyskokiem do gniezna celem spedzenia kilku godzin w domu zamiast czekac 1,5 dnia na samolot w krakowie.

Bo w zyciu o to wlasnie chodzi... Zeby sie pod koniec nie obudzic z podsumowaniem, ze bylo nudno.

KOMENTARZE:

jrk | 06 stycznia 2007, 01:36:32

> Jak to sie stalo, ze tak preznie dzialajacy mechanizm […] jest dzis w tak tragicznym stanie

Rozwój motoryzacji.

> z roku na rok zamyka sie dziesiatki kilometrow linii kolejowych a w kazdej miejscowosci spotka c mozna opustoszale budynki kolejowe

Koleje regionalne rzeczywiście sobie nie radzą, ale IC daje radę.
W mojej mieścinie (http://kolej.one.pl/index.php?dzial=stacje&id=5102) też zamknęli stację i zlikwidowali pociągi. Zamiast tego jeżdżą towarowe – kilkanaście razy dziennie.

dpc | 06 stycznia 2007, 13:02:04

Oglądał ktoś Top Gear w którym ścigali się z Londynu do Nicei? Jeremy samochodem, a James i Hamond „super szybkimi pociągami”. No i oczywiście samochód był szybszy, wygodniejszy i podróż nim była przyjemniejsza.

Reszta wyjaśnia się sama.

aut0mat | 06 stycznia 2007, 15:45:19

Koleje sa wspaniale. Winny jest zarzad. Wiele jest przykladow, kiedy PKP nagle dochodzi do wniosku, iz dana linia moze byc dochodowa, bo nagle pojawia sie chetny konkurencyjny przewoznik.

jrk | 06 stycznia 2007, 20:05:35

Na linii Łódź-Łowicz (i pewnie na innych też) kolej przegrała z minibusami. Gdy busem z Głowna do Łodzi (30 km) można było przejechać za 3 zł, to podróż pociągiem kosztowała ponad 5 zł. Dlaczego kolej nie obniżyła ceny?

metaksa | 09 stycznia 2007, 17:58:58

cóż, ja tam codziennie pociągiem na uczelnię dojeżdżam… i bardziej, niż same pociągi, wkurzają mnie dworce PKP. Brudne, śmierdzące. A jak jeszcze pociąg się spóźni, bo DELIKATNIE PRUSZY śnieżek, to można dostać choroby psychicznej czekając na COKOLWIEK jadącego w stronę domu ;-)

a powrót z Krakowa osobówką do Katowic zakończył się czekaniem przez godzinę na następną, bo do pierwszej się nie zmieściliśmy… podstawili tak krótki skład :]

zen | 19 lutego 2007, 19:31:14

Kolej po prostu „rzadzi”. W zeszlym roku wybralismy sie w srodku zimy z malzonka na 60km przejazdzke do Poznania. W srodku najgorszych mrozow. Skonczylo sie na tym, ze Ania sobie tylna czesc ciala odmrozila. Zastanawialem sie nawet, czy ich nie sadzic (mam znajomego prawnika, ktory kilka procesow z PKP wygral)

DODAJ KOMENTARZ: