XV final wosp…. ale kosmos :)

Kosmos bez dwoch zdan….. przeroslismy nasze najsmielsze oczekiwania. Pewnie – dla niektorych to taki zwykly dzien. Kolejna niedziela – moze o tyle ciekawsza od innych bo cos sie dzieje na miescie. Bo jakies imprezy, bo masa wolontariuszy na ulicach zdzierajaca kazdego grosza z przechodniow za glupie serduszko. Nam jednak nie bylo tak normalnie tym razem. Jestem mega szczesliwy – jak kazdy raczej kto choc troche sie w to zaangazowal. Fajnie jest znowu doznac tego uczucia, kiedy to czuje sie w sobie tyle wewnetrznej energii, ze mozna by gory przenosic. Udalo sie. Dalismy rade. Dublin w zeszlym roku zebral PRAWIE 5 tys euro. A my w tym roku o godzinie 22.48 mielismy na koncie 5.600 z groszami…... Warto tez zaznaczyc ze chwilke pozniej odbyla sie finalowa licytacja, na ktorej do puszki wpadly min 4 stowki :) Do podliczenia zostala tez reszta kasy od sponsorow i troche sianka ktore dal nam na koniec szef kajpy, w ktorej cala impreza finalowa miala miejsce.
Piszac ta notke nie mialem na celu pokazania jacy to my nie jestesmy zajebisci – bo zebralismy tyle kasy. Nikt z zaangazowanych nie patrzyl na to jak na zwykle pieniadze. To sa pieniadze, ktore ratuja zycie tym najmniejszym. To sa pieniadze, ktore spotkac mozna w kazdym polskim szpitalu – w postaci malego czerwonego serduszka przyklejonego na coraz to bardziej kosmicznym sprzecie medyczny. To sa pieniadze na sprzet, dzieki ktoremu np maly Janek Rybki i Zimy mialby zdiagnozowana utrate sluchu zaraz po urodzeniu, kiedy dalo sie z tym cos jeszcze zrobic – a nie teraz, kiedy ma juz kilka lat.
A wszelakie wytlumaczenia ludzi, do ktorych dzis podbijalismy z puszka typu „Owsiak juz ma sie za co bawic” lub „nie wrzuce bo wlasnie rozmawiam z kolezanka” po prostu zostawie bez komentarza.

KOMENTARZE:

metaksa | 15 stycznia 2007, 18:34:24

wow, gratuluję :-)
a każdy kto był w szpitalu widział, ile sprzętu jest tam TYLKO dzięki WOŚPowi…

zen | 19 lutego 2007, 19:33:07

No generalnie bylo kosmicznie, ja tez sie niezle ubawilem ;)

DODAJ KOMENTARZ: