we wont survive without you
Zdanie wypowiedziane irlandzkimi taksowkarskimi ustami, ktore dosc mocno utkwilo mi w glowie podczas czwartkowego pijanego powrotu z jam session do domu. Ze o linuksiarskiej konwersacji po pijaku miedzy mna i bardziej windziarskimi userami juz nie wspomne. hehe

aleś się rozpisał ostatnio :D