CIT sssie po raz kolejny

O tym, ze Cork Instutute of Technology ssie zdazylem sie przekonac juz dwa latat temu – kiedy to pomimo wszelakich moich dzialan, mieszczac sie we wszelakich terminach i podazajac dokladnie wedle ichnich wskazowek i tak pod koniec uslyszalem „przepraszamy – nie ma juz miejsc”.

Rok pozniej poszlo juz troche lepiej. Nie wiem w sumie dlaczego jeszcze nic o tym nie wspominalem, ale to juz drugi semestr (a wlasciwie trymestr) jestem studentem tejze uczelni.
Niestety od wewnatrz – bedac studentem w sensie – jeszcze bardziej przekonuje sie o tym jak bardzo „do dupy” (bo inne okreslenie mi nie przychodzi do glowy – a „ssie” juz uzylem i nie chce sie powtarzac) jest ta uczelnia.
System komunikacji relacji uczelnia-student po prostu zaskakuje. Raz jest fajnie – dostajesz smsa/emaila z jakiegos ichniego mailmana informujacego, ze dzisiejsze zajecia sie nie odbeda bo wykladowca chory.
Czesciej jest jednak mniej fajnie – kiedy np czekasz az dwa miesiace po zakonczeniu semestru na jakikolwiek odzew typu wyniki/informacja co dalej. Tak sobie czekasz i czekasz az w koncu dostajesz list – z formularzem zgloszenia na kolejny trymestr i lista modulow oferowanych w tymze trymestrze. Szkoda tylko, ze juz jeden taki formularz wypelnilem – i to bagatela – jeszcze przed egzaminami, czyli jakies 3 miesiace temu. No nic – to mozna pominac, bo przeciez napisali w zalaczniku, ze nie dalej jak za tydzien bedzie plan zajec. Do przewidzenia bylo to, ze nic takiego nie przyszlo (a od tamtego momentu minal juz ponad miesiac).
Moge sie mylic, ale mam takie dziwne wrazenie, ze tylko nasz wydzial jest taki niedoinformowany. Moze ktos z „kierownictwa” zalozyl, ze skoro beda z nas przyszli informatycy, to sobie sami zdobedziemy stosowne informacje. Z tego co zdazylem sie wywiedziec, to Martekingowcy sa na etapie faktury za aktualny semestr a wyniki i plan zajec dostali juz dwa tygodnie temu.
No i na dokladke ten ostatni wtorek – gdzie wedlug planu powinnismy miec zajecia. Ludzie sie z pracy urywaja, przedzieraja przez najwieksze korki w miescie, po to zeby sie na pierwsze wyklady nie spoznic – a wykladowca raczy sie nie pojawic. No i godzina tez juz byla taka, ze nie za bardzo bylo gdzie sprawdzic o so chosi – bo przeciez to studia wieczorowe a dziekanat otwarty w ciagu dnia :/

Witamy w Irlandii!

UPDATE:
dzis tj. w sobote na zajeciach na godzine 9 rano tez sie wykladowca nie pojawil (ze o jakiejkolwiek informacji w zwiazku z powyzszym to juz nie wspomne). :/

KOMENTARZE:

metaksa | 09 lutego 2008, 16:06:42

tak jakby w Polsce było inaczej… ;-))

kojot | 13 lutego 2008, 21:49:25

łoło iwi student:D ja za tydzien tez bede znowu studentOM . ciesze sie strasznie :DD:D

DODAJ KOMENTARZ: