tylko ile w tym prawdy?
Kiedy to nawet Ci najbardziej zkacowani, zmeczeni i niewyspani ludzie na najczesciej zadawane w tym kraju pytanie odpowiadaja „not too bad”.
A moze to faktycznie chodzi o to, ze nie jest tak zle (bo nadaj zyja – przyp. autora).
No nic – tak czy inaczej – lepiej sie tego slucha od samego rana w pracy anizeli hasel typu „ja peirdole jak mi sie nie chce”, „mam dosc tej roboty”, „padam na pysk” etc.
Ot taka poranna dygresja kiedy za oknem nie jest wcale tak rozowo.

Zadajac to pytanie nie oczekuje wyzalania sie na wsystkie problemy swiata. To nie Polska, gdzie kazdy na wszystko narzeka. Taki model kulturowy sie wyksztalcil i juz.