ja rozumiem, ze uprzejmosc irlandzka….

... i ze fajnie bo pierwszego lepszego przechodnia na ulicy mozesz zatrzymac i zagadnac ot tak, o pogodzie czy innych takich.
Tylko niech mi ktos wytlumaczy po co gosciowi, ktory przyszedl z zewnatrz wymienic dysk w jednym z serwerow takie wiadomosci jak nasze wewnetrzne problemy z drukowaniem w SAPie, struktura lokalnej sieci czy nawet calej firmy, system ktorego uzywamy do inwentaryzacji i kilka innych ciekawostek – nie az tak do konca jawnych poza scianami firmy?

KOMENTARZE:

Clou | 01 maja 2008, 18:41:04

a) szpiegostwo przemysłowe
b) wrodzona ciekawość
c) chamskie wścibstwo ;)

iwi | 01 maja 2008, 22:33:06

No wlasnie chodzi o to, ze to nie ten obcy ktos sie specjalnie dopytywal tylko wlasnie jeden z naszych pracownikow wszystko mu opowiadal :/

DODAJ KOMENTARZ: