strasznie lubie kiedy sprawdzaja sie moje pomysly :)

No to od poczatku… Dawno, dawno, temu…. nie no – nie az tak dawno – bedzie moze ze dwa lata. Jeszcze za czasow kiedy bylem w dziale zwanym Debug, wpadlem na pomysl „uruchomienia” czegos a’la „dzialowa baza wiedzy” gdzie kazdy gosc z naszego dzialu moglby dopisywac jakies ciekawostki dla potomnych. Glownym tego powodem byl brak jakiegokolwiek szkolenia dla nowych pracownikow debugu, no i moje lenistwo, bo ile mozna ludziom powtarzac to samo.
Hmmm…. cos latwodostepnego, co kazdy moze edytowac…. toz to cokolwiekwiki jak znalazl.
Mialo to byc male, wcale nieskaplikowane, niewiele wymagajace – padlo na PmWiki.
Po 2 latach uzytkowania tego w koncu ktos zauwazyl, ze to wcale nie byl najgorszy pomysl. Od tamtego czasu nasze wiki rozroslo sie dosc znacznie, Debug dorobil sie 2 nowych pracownikow, szkolenia „wprowadzajace” jak sie nie odbywaly tak nadal sie nie odbywaja, a nowi jakos sobie radza :)
Kilka tygodni temu jeden z inzynierow z centrali, bezposrednio wspolpracujacy z debugiem zapytal czy oni tez moga sie do tego naszego wiki podlaczyc a dzis zadzwonil szef obslugi posprzedazowej (czyli najprosciej tlumaczac – naprawa pogwarancyjna) i zapytal czy tez moga miec „cos takiego jak ma debug”. :) hehe…. Teraz sie tylko zastanawiam, czy to ma sens nadal ciagnac to na PmWiki, czy lepiej przemigrowac to to np na mediawiki z osobna baza mysqlowa. PmWiki uzywa „flat fajli” zamiast bazy – aczkolwiek jak dotad nie bylo z tego tytulu zadnych problemow.

lubie wracac do domu autobusem

kiedy jestem po kilku piwach, zawieszony przy oknie, glowa maksymalnie zaprzatnieta ostatnia warta uwagi podslyszana w barze piosenka.

Np taki „I am the highway” Audioslave przedchwileczkowy.

Nowe zabawki cd

Przed chwila rozmawialem z szefowa. Powiedzialem, ze zaczalem dziubac te thinkpady z rana i ze wygladaja slodko – takie cegielki. Pokazuje jej jednego – a ona na to, ze jej sie nie podobaja. Bo za nudny, bo za prosty. Pewnie dla tego wszyscy mamy w dziale aj ti te wielkie, kurewsko ciezkie, bialo-srebrne soniacze – takie sliczne, z fajnym logo na pokrywie. Zeby jeszcze mialy cos ciekawego w srodku, ale nie – co tam. Jedyna rzecza, warta uwagi jest calkiem niezle swiecaca matryca. Chociaz nie wiem jak sie ona prezentuje w jakims dziwnie padajacym swietle. O tym, ze uklad klawiatury ssie mialem nawet pisac osobna notke, chyba nawet mam ja w szkicach, a ten zakurwiscie wielki touchpad tylko utrudnia zycie bo duzo latwiej na niego wpasc przypadkowo i pod koniec maila uswiadomic sobie, ze kilka zdan dopisalo sie nie na koncu tylko gdzies w przypadkowo kliknietym miejscu.
A i juz nie raz udalo mnie sie odczuc, ze siny zab to by sie i nawet przydal :/

Dzis rano przyjechaly nowe zabawki na produkcje

IBMowe …. wroc – Lenovowe PeCety ThinkCentre A57 sztuk 4 z Core 2 Duo i innymi takimi pierdolami calkiem sobie radzacymi kiedy je tak do kupy poskladano + sztuk 7 (slownie siedem) ThinkPadow …. tylko R61 co prawda – no ale od kiedy zostalem fanem tej firmy z trzema literkami w logo nawet na takie zabawki w naszej firmie sie ciesze. Teraz trzeba je tylko downgradnac do WinXP i posadzic tym biednym, nie zdajacym sobie sprawy z tego co robia, operatorom na linki…. coby wtykali w nie rozne cardbusowo-expresowo-usbowe wynalazki nasze.

A last.fm coraz lepiej sie ostatnimiczasy wpasowuje w moje gusta muzyczne zapodajac aktualnie ACepiorunDeCe Highway to Hell zaraz po Brackiej Turnaua.

a moze jednak :) ehhh

miala byc notka

o tym jak zajebiscie bylo w sobote na koncercie Iron Maiden…. mialo byc o tym jak swietny show dali…. mialy byc zdjecia….. mialo byc o tym, ze nie bylem jeszcze na czyms tak ogromnym…. mialo byc o tym jak dobrze mi bylo widzac moja rybke taka szczesliwa….. jak cudownie sie wtedy czulem….. kiedy powiedziala mi, ze mnie kocha….. mialo byc tak wiele….. a nie bedzie nic….... moze faktycznie tak bedzie latwiej….... moze nadal dzialaja emocje i dlatego sie jakos trzymam…... moze….. a moze nie i zaraz znowu pekne…... mialo byc o tych najprostszych rzeczach, z ktorych ona sie tak bardzo cieszy….... o teczy…... o chmurkach…... o skarpetkach w truskawki..... o wyploszu, ktory ma takie wielkie wylupiaste oczy.....

mialo byc tak pieknie….. a nie bedzie…..

tak – czuje sie chujowo…. i co z tego?