miala byc notka
o tym jak zajebiscie bylo w sobote na koncercie Iron Maiden…. mialo byc o tym jak swietny show dali…. mialy byc zdjecia….. mialo byc o tym, ze nie bylem jeszcze na czyms tak ogromnym…. mialo byc o tym jak dobrze mi bylo widzac moja rybke taka szczesliwa….. jak cudownie sie wtedy czulem….. kiedy powiedziala mi, ze mnie kocha….. mialo byc tak wiele….. a nie bedzie nic….... moze faktycznie tak bedzie latwiej….... moze nadal dzialaja emocje i dlatego sie jakos trzymam…... moze….. a moze nie i zaraz znowu pekne…... mialo byc o tych najprostszych rzeczach, z ktorych ona sie tak bardzo cieszy….... o teczy…... o chmurkach…... o skarpetkach w truskawki..... o wyploszu, ktory ma takie wielkie wylupiaste oczy.....
mialo byc tak pieknie….. a nie bedzie…..
tak – czuje sie chujowo…. i co z tego?
